środa, 15 marca 2017

Monk Fruit - nowy, zdrowy słodzik?


Czym jest Monk Fruit


Monk fruit - smaczny, słodki super-owoc


Od wielu już lat półki sklepowe uginają się od zdrowszych alternatyw cukru takich jak miód, syrop klonowy, syrop z agawy czy cukier kokosowy. Ale nie oszukujmy się - dla naszego organizmu cukier to cukier. Nawet zdrowsze zamienniki (choć posiadają przecież pewne wartości odżywcze) mają wysoki indeks glikemiczny i powodują gwałtowny wzrost poziomu cukru we krwi. Wygląda jednak, że ten problem nie dotyczy Monk Fruit.


monk fruil ma niemal same zalety




Monk fruit - nazywany również Luo Han Guo,  owocem mnicha, owocem buddy jest małym podzwrotnikowym owocem z rodziny dyniowatych uprawianym od wieków w górach południowochińskich. Zgodnie z legendą, monk fruit wziął swoją nazwę od buddyjskich mnichów, którzy zaczęli go uprawiać  prawie 800 lat temu.



Owoc mnicha ma tyle zalet, że aż ciężko uwierzyć że to wszystko może być prawdą :-)



  • Jest bezkaloryczny,
  • nie ma nieprzyjemnego posmaku,
  • jest stabilny termicznie (świetnie nadaje się do gotowania i pieczenia)
  • nie ma negatywnego wpływu na zdrowie- jeśli jest to nie został odkryty przez 800 lat :-)
  • brak w nim sodu, tłuszczu i węglowodanów.


Świeże owoce nie przechowują się dobrze. Dlatego zwykle się je suszy i sporządza zdrowotne herbatki.
Sok z owoców mnicha jest dwadzieścia razy słodszy niż soki z innych owoców. Unikalna niskokaloryczna słodycz owocu mnicha bierze się stąd, że naturalnie w nim występujące antyoksydanty mają słodki smak bez kaloryczności cukru.

Wyciąg z rośliny jest około 300 razy słodszy niż sacharoza!

Sam owoc zawiera śladowe ilości fruktozy i glukozy - ale to nie one powodują jego słodycz. Pochodzi ona z innych składników tzw. mogrozydów (głównie mogrozydy IV, V i VI). Nazwa podobna jak glikozydy stewiolowe w stewii :-) Temat mogrozydów nie jest łatwy więc jeśli ktoś jest szczególnie wnikliwy można zajrzeć tego linku

Przez raczej niezbyt skomplikowany i prowadzony naturalnymi metodami proces mogrozydy są "wyciągane" z owocu i uzyskiwany jest z nich ekstrakt w proszku  bądź płynny koncentrat.
Charakterystyczna dla mogrozydów jest zerowa wartość kaloryczna i brak wpływu na poziom glukozy we krwi.


Słodzik z owocu mnicha może mieć różne formy
dojrzały owoc mnicha ma charakterystyczny wygląd


Monk fruit a starożytna medycyna


W tradycyjnej medycynie chińskiej ochrzczono owoc mnicha "owocem nieśmiertelności".
Od lat używany przy leczeniu przeziębień i grypy, problemach żołądkowo-jelitowych, cukrzycy oraz jako środek przeciwzapalny. Mogrozydy maja również cenne działanie antyoksydacyjne, przeciwzapalne, antynowotworowe, przeciwwirusowe. Działają skutecznie przeciwko hiperglikemii i cukrzycy, chociaż w tym przypadku używane są w bardzo wysokich dawkach- wyższych niż "normalne słodzenie".
To wszystko brzmi wspaniale, prawda?

Monk Fruit - wnioski

Na koniec krótkie podsumowanie wszystkich za i przeciw monk fruit:

Za:
  • nie wpływa na poziom cukru we krwi
  • zero kalorii, węglowodanów, tłuszczu
  • brak jakichkolwiek doniesień o negatywnym wpływie na organizm a wręcz,
  • pozytywny wpływ na nasze zdrowie, działanie antyoksydacyjne (patrz wyżej)
  • bezpieczny dla dzieci, kobiet w ciąży i karmiących

Przeciw:
  • trudny w uprawie a import jest drogi
  • na razie mała dostępność
  • nie każdemu może przypaść do gustu owocowy smak słodzika

Owoc mnicha może okazać się bardzo pomocny gdy chcemy przestawić nasze kubki smakowe na mniej słodkie produkty lub po prostu ograniczamy spożycie cukru.
Długotrwałe lub nadmierne spożywanie ekstraktu jest jeszcze intensywnie badane, szczególnie u ludzi. Ale dotychczasowe badania potwierdzają że jest on uważany za bezpieczny do spożycia, nawet będąc w ciąży. Jednak kupując ekstrakt z owocu mnich  możemy spotkać się ze słodzikami z dużą ilością wypełniaczy lub dodatkiem innych cukrów. np. dekstrozy. Musimy więc uważnie czytać etykiety aby uniknąć niepotrzebnych i często szkodliwych dodatkowych składników.

Obecnie owoc ten zyskuje coraz większą popularność i kto wie, może w przyszłości zastąpi cukier rafinowany.

A co wy sądzicie na temat tego nowego słodzika? Czy owoc mnicha może zyskać popularność taką jaką ma obecnie ksylitol czy stewia?

Zapraszam do komentowania :-)
Marta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad :-)